projekt junior

od koncepcji, poprzez kreację, aż po implementację, est. 2009.

doktor sapał, jak wyciągał, czyli przylot Braciszka

pierwszy, niespotykanie spokojny doktor P. powiedział mi kiedyś po KTG na izbie przyjęć:
– lada dzień zapraszamy do nas, ustalimy termin cięcia.
– ale już ustalony, wtorek rano.
– o matko, to pani?! bo ja wiem, że we wtorek mam profesorską operację i tak sobie myślę, co to za przypadek… aha. no to teraz, skoro już się znamy, obojgu będzie nam raźniej, prawda?

drugi, doktor S., zawsze wydawał mi się bardzo niski. ale zawsze widziałam go siedzącego przy ultrasonografie. teraz widzę, jak wysoki i potężny jest to mężczyzna, gdy staje przy mnie w wiosnnej, chirurgicznej zieleni.

* * *

całuję się z M. na pożegnanie.
otwierają się ciężkie drzwi.
zza kulis wchodzą studenci.
gramolę się na łóżko, przysięgam,
dużo węższe od mych bioder.
jak w kreskówce, drżą mi nogi,
ze strachu.

anestezjolog wygląda jak Kot Przybora.
aby oderwać myśli od faktu,
że oto właśnie mam poznać Braciszka, usiłuję przypomnieć sobie wszystkie kampanie Przyborowej agencji reklamowej, PZL.
no to frugo! zaczynamy!

dostaję maskę na twarz. nie mogę oddychać. martwię się.
oczywiście, mogę umrzeć przy porodzie, ale śmierć PRZED byłaby żenadą.

doktor S. pyta:
– i co, boi się pani?
– no. jak cholera.
– i prawidłowo! tak ma być! – rzuca wesoło rozcinając mi brzuch
i wszystkie flaki.
słucham pulsoksymetru.
szczęka metal.
potem długo, długo jest cicho.
operatorzy mówią coś szybko
i wielkim szeptem.
mruczą. monosylabizują.
strasznie szarpią.
niby nic nie czuję,
a czuję,
jak manewrują głęboko w moim ego. szukają id.
sapią. stękają. dyszą.
ich prędkie ręce spieszą się bardzo wewnątrz mego brzucha.
nikt nic nie mówi.
chyba tylko ja oddycham.
jeden z operatorów kładzie się na mnie swoim ciężarem,
drugi szarpie zaciekle.

oto dwóch silnych facetów rodzi moje dziecko.

nagle, w tym samym ułamku sekundy,
zupełnie jednocześnie,
czuję jak pęka tęczowa bańka mydlana mojego brzucha,
chwyt doktora rozluźnia się,
a wszystkie głowy odwracają się
w jedną stronę.
rozlega się wizg,
przy policzku śmiga mi mały,
wkurzony chłopczyk,
a pół tuzina ludzi robi głośny wydech.

jest. już jest.

pada lakonicznie sakramentalne:
ma pani syna.

biorą wrzeszczącego Braciszka na pomiary, jak boksera, choć przecież już po walce.

jeden z operatorów rzuca do drugiego: ty, a podpisałeś już deklarację wiary?
cała sala wybucha śmiechem i wtedy wiem, że już po wszystkim.

zakutany w rożek po Juniorze mały wielki Braciszek trafia do ojca.
ja zostaję na sali podpięta do kabli,
z workiem lodu na brzuchu.

czuwające nade mną pielęgniarki plotkują wesoło.
salowa zmywa krew z podłogi.
patrzę tępo w sufit, licząc pęknięcia. pozbywszy się w jednej sekundzie stukilowego brzucha,
oddycham już bez najmniejszego wysiłku.

dotarliśmy, dobrnęliśmy, doholowali nas.

żyje. i ja żyję.

nie czuję satysfakcji, oszałamiającej ekscytacji, dzikiej radości.
jak nigdy w życiu, czuję wszechogarniający spokój.
zalewa mnie morfina i ocean spokojny.
oddycham równo i lekko.
a w głowie tylko Simply Red.

peace came upon me and it breathes in me

20140701-225954.jpg

8 comments on “doktor sapał, jak wyciągał, czyli przylot Braciszka

  1. mamax2
    21/07/2014

    Gratuluję. Witaj na świecie Braciszku🙂.

  2. ja
    14/07/2014

    Gratulacje, chowajcie się zdrowo!

  3. Ona On o M.
    07/07/2014

    O dzielna mamo dwójki dzieci, życzę zdrowia! Dbaj o siebie i maluchy:)

  4. Izabela
    06/07/2014

    Gratulacje dla Mamy i całej Juniorowej rodziny!

  5. kasik
    03/07/2014

    no i się wzięłam i spłakałam🙂
    gratulacje dla wszystkich dzielnych Bohaterów tego wpisu

  6. anial
    02/07/2014

    Wszystkiego najlepszego!!!!

  7. Frankowa_mama
    02/07/2014

    Brawo! I gratulacje!🙂

  8. asiiia
    01/07/2014

    You rock, Mamo Juniora i Braciszka! Gratulacje! Witaj Chlopczyku🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 29/05/2014 by in Uncategorized and tagged , , , , .

stare.

fanklub

na fejsie

%d bloggers like this: