projekt junior

od koncepcji, poprzez kreację, aż po implementację, est. 2009.

zalew mleka na umysł, czyli macierzyństwo nie zawsze uskrzydla

macierzyństwo to wątpliwości.

czy dobrze karmię? czy nie za mało zjadło? czy piersią czy też szkłem?
czy ubrałam nie za ciepło, nie za zimno, nie za ciasno? czy oddycha aby?
zaszczepić, nie szczepić? czy ten katar to tylko woda z nosa czy początek życiowo groźnej choroby? czy już czytać, gadać, pobudzać, czy nie przestymulowywać, samemu pozwolić rosnąć i w spokoju zostawić? czy nie za pobudzone przypadkiem? a może za grzeczne, też niedobrze.

i tak na okrągło, i tak na wciąż.
pytania bez odpowiedzi, wyrzuty sumienia bez rozgrzeszenia.

macierzyństwo to też nuda.
odruchowe, bezwiedne mantrowanie tych samych kołysanek, tych samych idiotycznych wierszyków. wygłupianie się, rozciąganie wszystkich mięśni twarzy, skandowanie sylab, żeby powtarzało, żeby się nauczyło artykułować prawidłowo, żeby zasób słów poszerzyło.
żeby wyszło na ludzi.

to ciągłe układanie tych samych puzzli, to rutyna i schemat.
to stupor. to zawieszenie w tych samych czynnościach,
matce niepotrzebnych, matkę otumaniających, za to kojących i wspierających dziecko.

macierzyństwo to także gumka myszka, czyszcząca osobowość kobiety.
co ma do powiedzenia prasie utalentowana piosenkarka i aktorka, jednocześnie od niedawna mama?

„ten zalew jadu na umysł musi chyba strasznie boleć. rozmaici ujadacze niech tam sobie jęczą, co chcą, a my jesteśmy zajęci śpiewaniem „turli-laj, turli-laj” i zabawą w noski.
to o wiele ciekawsze”.

czytam, brwi unoszę. bo nie sądzę.
sądzę za to, że macierzyństwo to czasem także zalew mleka na umysł. więcej w „Vivie”.

One comment on “zalew mleka na umysł, czyli macierzyństwo nie zawsze uskrzydla

  1. Malgosia
    30/03/2012

    zdjęcie słodkie, ale pani Kasia wylewa się chyba z każdej pudelkowj okładki, opowiada o odchudzaniu po ciąży, o powrocie do formy, o cudach wiankach, i jakoś tak, bez jadu, bo go nie mam, ani nie lubię, nie bardzo w tym widzę wszystkim szczerość i prawdę, a jest na pewno lans, duża napinka, żeby pisali, pokazywali i chyba strach, żeby nie wypaść z obiegu….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 29/03/2012 by in Uncategorized and tagged , , , , .

stare.

fanklub

na fejsie

%d bloggers like this: