projekt junior

od koncepcji, poprzez kreację, aż po implementację, est. 2009.

faza edypalna i późny romantyzm

jesteśmy przekonani, że Junior nas nie uwielbia.

toleruje, owszem, łaskawie znosi naszą obecność, ponieważ do nas przywykł, ale nic poza tym.

jako mężczyzna nie jest zbyt tkliwy, czuły i wylewny – nie przyjdzie, się nie przytuli, na kolana nie wdrapie, mamo kocham cię – nie powie. może dlatego, że za mały. a może – że to facet, więc nie będzie zachowywał się jak ciamajda i maminsynek. a może – bo nic do nas nie czuje?

za to kąsać rękę, która go karmi – kąsa. uprawiać przemoc psychiczną – uprawia. podnosić na nas głos bez wyraźnej potrzeby – podnosi i do tego zawiesza. manipuluje nami, testuje nadwątloną odporność psychiczną, maltretuje w sensie emocjonalnym.

błogosławimy premiera Tuska, że chce wydłużyć wiek emerytalny, bo dzięki temu mamy szansę zabezpieczyć sobie starość. coraz częściej ogarniają nas bowiem poważne wątpliwości, czy aby Dzidek zaopiekuje się kiedyś nami tak, jak my teraz nim.

czy będzie karmił ciepłą kaszą i wycierał kapiącą zupę z brody, kiedy nie będziemy w stanie przełknąć na raz wszystkich rozgotowanych w niej ziemniaków? czy będzie dbał, żeby się odparzenia nie zrobiły? czy będzie nas modnie ubierał, czy będzie nas opierał? czy będzie nam przynosił gazety i książki, jak my jemu? czy opłaci nam abonament RTV, żebyśmy – jak on dziś z Ulicą Sezamkową – mogli oglądać sobie Klan albo Plebanię? czy będzie nam opowiadał kawały, żartował i rozświetlał ponure dni?

czy będzie pchał wózek z nami do Morskiego Oka? kto był piechotą nad MO z buta i pamięta ten znój niech sobie doda do tego pchanie wózka z drącą się zawartością, no cholera, cały czas pod górę, a potem nas pobłogosławi.

na razie nie uważamy, że tak będzie, ponieważ Dzidek nie przejawia żadnych śladów uczuć wyższych. no, może poza zazdrością.

nie możemy z M. usiąść zbyt blisko siebie na kanapie.

głowy na mężowskim ramieniu nie mogę złożyć, a mężu wtulić się też nie wolno. zatańczyć razem, w parze – nie. bo ryk, wrzask i rozdzielanie nas małymi rękami, niczym sędzia na boskerskim ringu. pocałować się nie można, bo okłada nas syn piąstkami i drze się wniebogłosy. chyba, żeby wydawać przy tym straszne odgłosy, jak przy siorbaniu na przykład, wtedy syn myśli, że to taki performance, śmieje się do rozpuku i łaskawie zezwala.

wszedł ewidentnie w fazę edypalną i przechodzi ją na najwyższych obrotach.

*   *   *

w niedzielny poranek obserwujemy Dzidka spod kołdry. siedzi w łóżku za szczebelkami, jak Hanibal Lecter w klatce, coś tam sobie gada do przytualnki, nie wie jeszcze, że nie śpimy.
dyskretnie, jak najciszej jak się da, zupełnie jak na koloniach, próbujemy się do siebie przysunąć, żeby się przywitać i  wtulić w zagrzane spodkołdrowym ciepłem ciała.

czujemy się jak w śpiworach, pod namiotem, sto lat temu. masakra. kładę głowę na ramieniu M., on mnie obejmuje, cześć kochanie, jak się spało.

– daaaaaaaaaaaaaaaaaa! laaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! maaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!

nie wiedzieć skąd, przy naszym łóżku ląduje Dzidek. z awanturą.

– maaaaaaaaaaaaaaaaaa! gaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! daaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!

ładuje się do łóżka, ryczy, macha rękami. w końcu wdrapuje się między nas, siada, rozpychając się i dokładnie pilnując, żeby żadne z rodziców nie dotykało drugiego.

kiedy upewnia się, że nastąpiła pełna separacja, ociera spod nosa dubeltowego gila, zaczyna z nami żartować i jak gdyby nigdy nic zagadywać. patrzymy na niego zdumieni, na siebie – smutni.

– to jest właśnie w małżeństwie późny romantyzm, wiesz?

– to jest raczej, kurwa, wczesny realizm.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 08/12/2011 by in Uncategorized.

stare.

fanklub

na fejsie

%d bloggers like this: