projekt junior

od koncepcji, poprzez kreację, aż po implementację, est. 2009.

u2 w Polsce, a dziecko w brzuchu, czyli wskazania do koncertowania

no tak, pierwsze dni euforyczne, ale co dalej? jak wieść ciążowe życie w praktyce?

teorię ciąży mam opanowaną, dzięki pastelowym książkom dla młodych matek, które traktują je jak półdebilki, forom internetowym, dzięki którym zauważam u siebie m.in. objawy trądu i szkorbutu, oraz magazynom typu „Twój Brzuch”.

ale mimo to ciąży jak nie widać, tak nie widać.
brzuch może i jest, ale to od grubości, nie od ciąży.
biust nie rośnie, bo urósł wiele lat temu i osiągnął masę krytyczną.
jest mi trochę niedobrze i w kółko jestem śpiąca, ale to jeszcze nie potwierdza ciężarności, prawda?

zapisujemy się zatem do doktorów. polecana pani dr ma termin i owszem, ale dopiero
w grudniu, życzy dużo zdrowia i po 4h mojego ślęczenia w poczekalni, zapomina skierować mnie na badania krwi.

drugi pan dr wcale na mnie nie patrzy podczas wizyty i nie tłumaczy, co widać na USG.
a tam czarne takie z białym. do serca podobne, a nie do brzucha z ciążą.
jakaś taka kulistość jest – może to pęcherz moczowy, może nie – nie wiedzieć.
doktor nic nie mówi. no słaba interakcja jakaś.

dopiero trzecia pani dr okazuje się strzałem w dziesiątkę. spokojna, opanowana, cierpliwa. każdą wizytę zaczyna od „jak się pani czuje?”, co daje nieograniczone wprost możliwości zwierzania się ze swoich przypadłości i wątpliwości.

*   *   *

ostatnio ciężana kumpela mnie nastaraszyla, że nie powinnam jechać na wyczekany koncert U2, bo basy/wibracje z głośników mogą być szkodliwe dla Juniora (powiedziała to paląc kolejnego peta). pytam więc lekarkę:

– czy mogę jechać na taki koncert, rockowy? ale będę siedziała na trybunach, a nie skakała pod sceną.

– no pewnie, a czemuż to myśli pani, że nie?

– eee, bo mi koleżanka powiedziała, że te wibracje z głośników mogą zaszkodzić…

spojrzala na mnie jak na kretyna, a ja zaczęłam kulić się na krześle w poczuciu powiedzenia jakiegoś totalnego idiotyzmu.

– no wie pani, nawet gdyby pani usiadła na tym głośniku, to nic się nie stanie.

– naprawdę…???? och! jaka ulga!

– no tak, tylko niech pani nie poguje.

– nie, no ja raczej to nie poguję.

– a co to za koncert w ogóle?

– …U2.

– ooo, aaa, a to rozumiem, trzeba jechać.

kazała zapisać się na kolejne USG, dobrze bawić na koncercie i przyjść pod koniec trymestru.

being pregnant rocks!

2 comments on “u2 w Polsce, a dziecko w brzuchu, czyli wskazania do koncertowania

  1. Eden
    26/09/2013

    After you’ve made your list of alternative behaviors or activities, consider writing each idea on an index card
    and posting it conspicuously where it can be easily seen when an emotion begins to overcome you.
    You will get rid of excess pounds by starving yourself, but not as much as you would with a proper diet and workout program.
    Like hunger, stress cannot be avoided entirely in
    one’s life.

  2. Zuzanka
    06/05/2012

    Maj był na koncercie Nine Inch Nails i Jane’s Addiction. Znacznie gorzej przeżył „Adrenalinę 2” w kinie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 31/07/2009 by in Uncategorized and tagged , , , , .

Nawigacja

stare.

fanklub

na fejsie

%d bloggers like this: